Menu

Nieco_dzienny

Trzeci blog, który będzie sumą kolejnych kilku lat doświadczeń. O muzyce, fotografii i sprawach codziennych. Nie zabraknie tu również moich wierszy. Zapraszam was do wspólnie spędzonych wolnych chwil o ile jeszcze je macie.

Zupy mają oczy

slasher1994

Ostatnio moja kobieta postanowiła dołączyć do dietetycznej sekty. Wiem jak to brzmi. Pewna pani, jak się okazuje bardzo znana wśród miłośników zup, napisała milion książek na temat tego jak schudnąć jedząc wyłącznie w tej formie. W ramach grupy na FB, podają sobie najróżniejsze motywacyjne teksty, umawiają się na lincz osób, które poradniki kupiły taniej i chwalą swoją przewodniczkę życiową. Z publikacji na publikację przybywa jej zdjęć zamiast treści, przynajmniej tak mi się wydaje. Pewnie chodzi o to, żeby członkowie Zakonu Zarąbistej Zupy - w skrócie ZZZ, mogli potraktować fotki jako plakaty. Wiesz, takie Bravo Girl tylko dla starszych.

Pierwszą oznaką przemiany Aśki było kupienie takiej ilości warzyw, którą normalnie wozi się na handel w dniu targowym. Rolnicy, którzy mijali nas na trasie przejazdu, ściągali czapki, tak byli zachwyceni naszymi plonami. Jeszcze jedno. Jeżeli zmieniasz swoje życie to kup garnek. Nie obchodzi mnie to, że masz milion. Kup i koniec. Oczywiście chodziło mi o dyskusję nie historię. Swoją drogą, Aśka dopiero zaczęła się odchudzać, a palce jakby zmizerniały. Dam sobie... Włosy uciąć, że jeszcze niedawno były odrobinę okrąglejsze. Kolejne efekty zauważę pewnie niedługo u nasady nosa.

Jakiś czas później okazało się, że kuchnię urozmaicił wolnowar. Tu akurat się udało, bo kiedy mam ochotę, mogę skubnąć sobie trochę świeżego rosołu, zanim na jego bazie powstanie zupa z mięsa znajdującego się w prawej części przedsionka serca osła. No dobra, aż tak źle nie jest. Ostatnio bardzo smakowała mi pomidorowa i chrzanowa. Teraz właśnie powstaje zupa hamburgerowa. Boję się tylko tego, że na tej diecie mi się przytyje. I tak całkiem serio - bardzo trzymam za nią kciuki.

© Nieco_dzienny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci