Menu

Nieco_dzienny

Trzeci blog, który będzie sumą kolejnych kilku lat doświadczeń. O muzyce, fotografii i sprawach codziennych. Nie zabraknie tu również moich wierszy. Zapraszam was do wspólnie spędzonych wolnych chwil o ile jeszcze je macie.

Poczekalnia

slasher1994

Od zawsze chorowałem w efektowny sposób. Najpierw w wieku dziecięcym padaczka, przypadłość Juliusza Cezara. Od niedawna "choroba królów", podagra. Dobrze, że nie jestem kobietą bo brakuje mi do kolekcji tylko cesarskiego cięcia. Wiecznie szpitale, zakazy, nakazy, leki w upierdliwych porach. Na szczęście to nigdy nie zabiło we mnie dziecka. Tej pozytywnej strony, która karze mi cały czas robić to, co sprawia mi frajdę. No może poza jedzeniem śledzi... Przez to wylądowałem dziś w szpitalu. Na szczęście jest już po krzyku, a trzy opakowania leków uśmiechają się do mnie z szafki kuchennej.

Wszystko ma swoje plusy. Dzięki wizycie, mogę teraz dla was opisać parę myśli. O tym, że Służba Zdrowia to jakiś niezdrowy, nomen omen żart, wiedzą wszyscy. Miałem całe sześć godzin na rozmyślanie dosłownie o wszystkim. No, może z przerwami na papierosa bo tylko to mi pomagało na chwilę zapomnieć o stopie, napierniczającej mnie dużo gorzej, niż uderzenie małym palcem o mebel. W poczekalni wokół mnie ludzie, a razem z nimi setki emocji w tym samym czasie. Ból, nuda, złe samopoczucie. Trafiały się na szczęście osoby z uśmiechem podchodzące do tego absurdu.

Na przykład pielęgniarki, które chętnie rozmawiały z pacjentami. Jedna młoda, z dużym dystansem do świata i starsza, której mimo trudnej, momentami przykrej sytuacji, nie opuszczał pozytywny nastrój. Pani doktor też okazała się zaangażowana i bardzo kompetentna. Krytykowanie pracowników bezpośrednio pracujących z pacjentem jest zwyczajnie bez sensu. Oczywiście nie mówię tu o tych, którzy faktycznie są opryskliwi i sprawiają wrażenie jakby w pracy byli za karę, co rano prowadzeni na łańcuchu do szpitala. Takie zachowania trzeba i należy piętnować. Piszę raczej o ludziach, którzy decydują o finansowaniu podobnych placówek. Na lepszy ogląd sytuacji, proponowałbym wysłać ich średnio kilka razy do kolejki. Poczekają, zobaczą jak wygląda rzeczywistość i otrząsną się - gwarantuję.

Z drugiej strony, trzymam kciuki za zmiany na lepsze. Ciekawe co przyniesie 2019 rok.

 

© Nieco_dzienny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci