Menu

Nieco_dzienny

Trzeci blog, który będzie sumą kolejnych kilku lat doświadczeń. O muzyce, fotografii i sprawach codziennych. Nie zabraknie tu również moich wierszy. Zapraszam was do wspólnie spędzonych wolnych chwil o ile jeszcze je macie.

Ta dzisiejsza młodzież

slasher1994

Jestem w stanie założyć o czteropak dowolnego piwa, które pewnie wypiję za rok bo albo nie mam ochoty albo czasu, że każdy usłyszał wielokrotnie podobne słowa. Z jednej strony oczywiście możemy się oburzyć. Przecież my coś robimy, chcemy działać, realizujemy się w taki czy inny sposób. Narzekanie na młodzież to czepialstwo! Problem w tym, że jednak nie do końca. Osoby, które robią coś konstruktywnego to jednostki. Wielokrotnie słyszałem, że moje pokolenie nazywa się powszechnie "straconym". O ile ja robię wszystko co w mojej mocy, żeby takim nie było, o tyle codziennie widzę żywe zombie, skupione na czymś co jedynie zabija czas, zamiast rozwijać. Na pewno wokół siebie widzicie wiele takich roślin. Browar albo i nie tylko i yolo. Problem w tym, że są żywą parodią znaczenia yolo.

Przy obecnych możliwościach możemy wszystko, Jesteśmy zachłyśnięci zachodem, nowoczesnością i mentalnością innych, a jednocześnie kompletnie nie potrafimy żyć. Oczywiście możemy spokojnie powiedzieć, że całe rozgoryczenie i zrezygnowanie bierze się z rzeczywistości w jakiej żyjemy. Jeżeli masz rodziców, którzy srają kasą, a po studiach jesteś w stanie rzucić wszystko i jechać szukać siebie to jednocześnie gratuluję i współczuję ale nie oceniam. Sam należę jednak do tej drugiej grupy, która walczy o swoje. Z lepszymi albo gorszymi wynikami. Mamy do czynienia z rzeczywistością zachodu ze wschodnimi zarobkami i mentalnością.

Kolejnym argumentem przeciwko "ta dzisiejsza młodzież" jest kwestia chęci niesienia pomocy. Niejednokrotnie miałem okazję z dumą obserwować jak chętnie pomagamy innym. Zbiórki karmy dla schroniska, zbieranie korków na jakiś szczytny cel, patronowanie ludziom, którzy zajmują się sportem, sztuką - jak chcemy to potrafimy. Wkurza mnie wybijanie się na podobnych akcjach niektórych osób i firm ale możemy to uznać za margines, którego nie da się wykluczyć.

Trzecia kwestia, o której musimy wspomnieć to mentalność. Osoby, które negatywnie oceniają młodych ludzi często ich po prostu nie rozumieją. Czasy i rzeczywistość się zmieniają, a wartości wyznawane przez kolejne pokolenia różnią się w bardzo widoczny sposób. Czasem bywa, że nie da się tego przeskoczyć ale może warto sprawdzić? Porozmawiać? Nie mówię, że zawsze się uda ale wół też potrafi sobie przypomnieć jak był cielęciem.

Podsumowując, nie wiem jak wy ale ja czuję się całkiem szczęśliwym przedstawicielem podobno "straconego" pokolenia. Wiem, że na odczarowywaniu tej opinii możemy jeszcze paradoksalnie wiele zyskać. Nie jesteśmy tacy źli, rogi do góry.

 

© Nieco_dzienny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci