Menu

Nieco_dzienny

Trzeci blog, który będzie sumą kolejnych kilku lat doświadczeń. O muzyce, fotografii i sprawach codziennych. Nie zabraknie tu również moich wierszy. Zapraszam was do wspólnie spędzonych wolnych chwil o ile jeszcze je macie.

Podróż

slasher1994

Podróż zaczyna się od wyjścia z domu.

Uważam, że najczęściej szukamy ciekawych przeżyć, widoków w dalekich krajach, chociaż nie znamy własnej okolicy. Czasem kilometr,dwa od domu znajduję jeszcze miejsca, których zupełnie nie znałem. Wiesz, tak jakby czekały cały czas na odkrycie innym okiem. Mieszkam w bardzo ciekawym mieście i często odkrywam je na nowo. Na Żyrardów przyjdzie jeszcze czas. Tym razem wybierzemy się  razem do Warszawy.

 

Dla niektórych to miasto oznacza tylko Mordor na Domaniewskiej, wszechobecny pęd i korki uliczne. Na szczęście miałem okazję poznać je bardziej jako turysta niż mieszkaniec. Nie wiem czy zauważyłeś ale jakoś tak jest, że częściej doceniamy to czego jeszcze nie poznaliśmy. Być może i dla mnie PKiN byłby nudny i brzydki, gdybym mijał go codziennie po drodz2e do szkoły czy pracy. W czasie studiów odwiedzałem ulice stolicy co drugi weekend i po jakimś czasie zauważyłem, że dzieje się na nich zbyt wiele, zbyt wiele ciekawych widoków cieszy moje oczy, żeby ich nie zatrzymać w formie zdjęć. Oczywiście, zdjęcia nigdy w pełni nie oddają tego co widzimy osobiście. Z drugiej strony, zawsze warto spróbować, prawda? Tym bardziej, że takie próby, mogą okazać się waszą przyszłą pasją, pozytywnym "pierdolcem", który mocno pokoloruje codzienność. Zwykle trasę od dworca na zajęcia pokonywałem obok Rotundy, ulicą Chmielną i dalej Nowym Światem. Szczególnie ta druga ulica była świetnym miejscem do zdjęć.Ma w sobie coś niepowtarzalnego. Coś co bardzo mocno przyciąga ciekawych ludzi i tworzy małą, chwilową społeczność, którą warto uwiecznić.

 

Tam po raz pierwszy miałem okazję porozmawiać z Panem Tomkiem, bezdomnym, który w niesamowity sposób opowiadał o Warszawie. Nie mam zielonego pojęcia ile miał lat, czy miasto ze swoich opowieści widział sam, czy z opowiadań. Wiem na pewno, że gdybyś miał okazję poznać miasto jego oczami, byłbyś zachwycony. Przez kilka lat rytuałem była kilkuminutowa rozmowa kiedy tuż przed siódmą witałem się z nim we wnęce niedaleko pizzerii. Chodzi w końcu nie ubiór, taki czy inny zapach, a o to jakim ktoś jest człowiekiem, prawda? Nie do końca. Jak się okazało, ten mężczyzna był bardzo zdziwiony tym, że ot tak chcę z nim posiedzieć i pogadać. Zwykle ze strony innych, poza nielicznymi wyjątkami, nie spotykało go nic dobrego. Smutne, że w czasach "wirtualnego uśmiechu" tak trudno było o pozytywne emocje skierowane do innego człowieka w świecie realnym. Któregoś dnia przestał się pojawiać na Chmielnej. Nie wiem czy po prostu się mijamy, czy zmarł. Jestem za to pewien, że dzięki niemu mocno zmieniłem swoje podejście do ludzi, którzy mnie otaczają. Serio, warto ich poznać.

6

Mogę ci też szczerze polecić włóczenie się w okolicach starych kamienic. Rzadko spotkałem się tam z wrogością, a zwykle miałem okazję zobaczyć niesamowitą architekturę i poczuć dawnego ducha miasta. Czasem szukałem w internecie wiadomości dotyczących budynków, które przetrwały wojnę i tam się wybierałem. Odrobinę młodsze oczywiście też bywają bardzo ciekawe. Warszawa to dla mnie przede wszystkim widoki i krótkie rozmowy z bardzo barwnymi ludźmi. Tak już mam, że zagadanie do kogoś kto mnie zaciekawił nie sprawia mi większych problemów. To chyba zresztą najważniejszy element moich mniejszych i większych podróży. W kolejnym wpisie chciałbym wam opowiedzieć o polskim Woodstocku/ Przystanku Woodstock/ Polandrock Festival. Jak zwał, tak zwał. Mam nadzieję, że chociaż trochę zachęciłem cię do poznawania nie tylko dalszych celów ale też miejsc, które możecie poznawać po nawet półgodzinnej przejażdżce pociągiem.Poniżej jeszcze trochę zdjęć z Warszawy. Tej, która zawsze będzie mnie fascynować.

7

44

45

46

47

48

 

 

 

 

 

 

 

 

 

© Nieco_dzienny
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci